
Fotka powyżej to oczywiście symulacja przyszłej operacji Justyny Steczkowskiej.
Piosenkarka zawsze lubiła żartować, że jeśli chodzi o nos,
to natura hojnie ją obdarzyła.
Jednak od pewnego czasu ma już dość tego daru i jak twierdzi informator Faktu, ostatnio wokalistka zaczęła łapać infekcje górnych dróg oddechowych.
„Czasami nie może wręcz złapać tchu, co biorąc pod uwagę jej profesję, może być kłopotliwe. Dlatego Justyna zdecydowała się wreszcie doprowadzić swój nos do porządku.” - zdradza informator.
Podobno gwiazda niedawno złożyła wizytę u znanego warszawskiego chirurga. Konsultacje trwały długo, ale Steczkowska wyszła z nich podobno bardzo zadowolona. Jeśli zdecyduje się na sugestie specjalisty i wydanie około sześciu tysięcy złotych na operację, jej problemy
z oddychaniem odejdą w zapomnienie.
Sama artystka nie przyznaje się, że chce się upiększyć i twierdzi że to zabieg czysto laryngologiczny.
Tylko ciekawe po co chce się leczyć u chirurga plastycznego, a nie u laryngologa.

| Wrzuć na Facebook |









Dr Łątkowski z Polanicy to nr 1.