
Po weekendzie życie w Waszyngtonie było dziś dalekie od normy wskutek zalegania wszędzie grubej pokrywy śnieżnej.
Zamknięte były wszystkie szkoły oraz wiele sklepów i zakładów usługowych. Na pokrytym śniegiem Mallu - wielkim placu-skwerze przed Kapitolem - widać było narciarzy na biegówkach i dzieci jeżdżące na sankach.
Od niedzieli ponad 100 tysięcy mieszkańców wielkiego Waszyngtonu pozbawionych jest prądu elektrycznego wskutek awarii spowodowanych śnieżycą.
Śnieg padał od piątku rano do soboty. Sparaliżował dużą część środkowego wybrzeża atlantyckiego USA. W okolicach Waszyngtonu od sobotniego popołudnia spadło od 45 do 90 centymetrów.
Część waszyngtończyków postanowiła przywitać kataklizm z uśmiechem. W sobotę o 13 na jednym z głównych placów miasta Dupont Circle kilkaset osób umówiło się przez Twittera na wielką bitwę na śnieżki. Z kolei inni mieszkańcy gromadzili zapasy żywności obawiając się pogorszenia pogody.
Tak po weekendzie wyglądają niektóre supermarkety:





| Wrzuć na Facebook |







