
Kasia Skrzynecka przeżywała w Opolu wspaniałe chwile. Jej duet z Mezo został ciepło przyjęty, a potem wzbudzała zazdrość tuląc się do swojego przyszłego męża Marcina Łopuckiego. Wszyscy mówili tylko o Kasi i jej ukochanym Marcinie.
Podobno Skrzynecka tak się cieszy ze ślubu, że pochwaliła się nowiną znajomym podczas festiwalu. Wyznała, że Marcin już w sobotę zostanie jej mężem.
Artystka na pewno już zdążyła się przekonać, czy sprawdzi się on w tej roli. W końcu para spotyka się prawie od 1,5 roku. I nie da się ukryć, że ich miłość z każ-dym miesiącem jest silniejsza. Kaśka dba też o rozwój swojego chłopaka i jak donosi Fakt chce by Marcin wkręcił się do branży i prowadził program w TVN Style.
Jednak Łopucki to nie jakiś tam leser bo to facet z pasją który skończył Akademię Wychowania Fizycznego, trenował sztuki walki, a dziś zajmuje się fitnessem gimnastycznym mężczyzn, w której to dyscyplinie zdobył tytuł wicemistrza Europy i IV miejsce na mistrzostwach świata.
Kasia musi zaakceptować jeszcze inne znamiona przeszłości swojego wybranka. Marcin ma przecież troje dzieci !. To 12-letnia córka Paula i dwóch chłopców, bliźniaki. Sportowiec wychowuje je samotnie. Jest więc spora szansa, że Kasi z dnia na dzień przybędzie gromadka pociech.
Życzymy udanego pożycia małżeńskiego

| Wrzuć na Facebook |








Ludzie!Dzieci wychowuje była teściowa Marcina a nie Marcin ani jego matka.
LUDZIE!ON
NIE SKOŃCZYŁ ŻADNEJ AKADEMII NIE TYLKO WYCHOWANIA FIZYCZNEGO.DZIECI MA DWOJE,A NIE TROJE I NIGDY ICH NIE WYCHOWYWAŁ,ANI SAMOTNIE ,ANI WSPÓLNIE.