
Święta Bożego Narodzenia to czas, którego wszyscy nie możemy się doczekać: pełen radości i spokoju, czas spędzany wspólnie z rodziną. Trudno, więc uwierzyć w to, że Święta nazywane czasem współczucia i dobra, są tak naprawdę wypełnione bólem, strachem, walką - oraz coraz częściej brutalną i bolesną śmiercią.
W ostatnich latach można zaobserwować działania sklepów, w których wywiesza się tabliczki z reklamą w stylu “ryby wkładamy do torebek na życzenie klienta” czy “na życzenie zabijamy karpie w sklepie”. Dzięki temu mogą tłumaczyć się, że spełniają jedynie życzenia klientów.
W ten weekend Fundacja Viva! zachęcała warszawiaków do refleksji nad pytaniem: „Czy ryby rosną na drzewach?”
Przewrotnie zawiesili kolorowe ryby – jak bombki – na jednym z drzew przy Rotundzie. Pytania dla przechodniów brzmiały:
Czy z tym obrazkiem wszystko jest ok?
Czy ryby to rosnące na drzewach owoce, niezdolne do odczuwania czegokolwiek, czy też czujące ból, myślące, inteligentne zwierzęta, którym winni jesteśmy szacunek?
Czy warto skazywać je na cierpienie w trakcie Świąt?
Jesteśmy ciekawi reakcji przechodniów, ale domyślamy się, że te pytania wprowadzały w zakłopotanie. Może kogoś skłoniły do refleksji…
Przyłączamy się do akcji fundacji VIVA i Was również do tego zachęcamy.
Zapraszam też do odwiedzenia strony przeciwnej zabijaniu karpia -> http://www.krwaweswieta.pl/
W tym roku kupujemy karpia i wypuszczamy go do stawu zgodnie z mottem kampanii bezkrwawych świąt - “Podaruj karpiowi życie na gwiazdkę”

| Wrzuć na Facebook |








nie zabijajmy karpii!
Nie zabijajmy kurczaków!
Nie zabijajmy krów i świń…
Jedzmy toffu i brukselkę xD
litości…