
Jeszcze dwa lata temu o Whitney Houston pisało się tylko w kontekście jej problemów z nałogami oraz mężem. Nie dawno wokalistka uporała się z demonami przeszłości i wróciła do wielkiej formy.
Jednak dzisiejsze prasa znowu była dla Whitney bezlitosna.
Pierwszy od 20 lat koncert 47 letniej piosenkarki odbył się w Brisbane w Australii. To miał być wielki come back, ale fani i dziennikarze zgodnie uznali że nie udało się porwać tłumów.
Podobno nie potrafiła też nawiązać kontaktu z fanami, którzy przyszli, by zobaczyć legendarną divę.
Do tego dochodzi fakt, że bilety nie były tanie. Aby posłuchać, kilku hitów, trzeba było zapłacić 165 dolarów !
Z drugiej strony nie stawialibyśmy na Houston krzyżyka. Wystarczy posłuchać jej szlagieru „I will always love you“ by stwierdzić, że piosenkarka nadal potrafi wywołac spore poruszenie.
Sami oceńcie czy była warta swojej ceny.
| Wrzuć na Facebook |








Jak możecie się tak o niej wyrażać ?. Udało wam się osiągnąć przynajmniej malutką cząstke tego co ona?. To talent który zbłądził,ale stara się odnowić to czego udało jej się dokonać. Zamiast ją skreślać,krytykować i wytykać złe strony może należy dać jej szanse na którą z całą pewnościa załuguje.
maskara, ta ćpuna nie powinna się w ogóle odzywać. Dno, dno, dno. Tłum śpiewa lepiej od niej.
Z całym szacunkiem do Whitney…ale ten powrót to totalna porażka:(((( co jej sie stało z głosem????? masakra!!! Strasznie sie osmieszyła…… i pomyśleć że kiedys była moją nauczycielką głosu…..
oczywiście, ze powinna! Każdy zna jej piosenki. MA ŚWIETNY GŁOS!
jak tu ocenić na podstawie trzech niezbyt długich fragmentów????Moim zdaniem ma babka głos i co tu dużo pisać!!