
Andrzej Gołota zdobył się na dosyć nietypowy gest i podsumowując wczorajszą walkę powiedział:
„Chciałbym przeprosić wszystkich kibiców, którzy przyszli mnie zobaczyć, że nie wygrałem. Może boks nie jest już dla mnie”
O pojedynku stulecia mówił niewiele. Swoją walkę skwitował:
„ Tragedia, tragedia…”
Zaskoczony porażką swego ucznia był także szkoleniowiec Sam Colonna:
„Nie wiem co się stało, był dobrze przygotowany” - mówił o Gołocie.
Przyznacie, że żal było patrzeć na doświadczonego boksera. Gołota był zupełnie bezradny i wyglądał tak, jakby trafił na ring prosto z imprezy.
A co na to Tomasz Adamek ? Zwycięzca ze spokojem podsumował wieczór:
“Zawsze proszę Boga, aby i ja, i mój przeciwnik, cały i zdrowy wszedł i wyszedł z ringu. Przyjął dużo ciosów, ale stał jakby liczył na jakiś cios, który spowoduje, iż on wygra. Na koniec nie podał mi ręki, ale ja go klepnąłem, jak człowiek. Dziś jestem zmęczony, a tak w ogóle to poszedłbym z nim na wódkę, czemu nie”.
Oj Andrzej z tą ręką to przesadziłeś…


Źródła: TVN, Onet, Dziennik
| Wrzuć na Facebook |








