
Wyszło szydło z worka. Okazuje się, że dotychczasowe badania naszych zarobków nie wiele mają wspólnego
z prawdą.
Do tej pory Główny Urząd statystyczny utrzymywał że zarabiamy średnio 3300 złotych.
Niestety zdecydowana większość z nas zarabia sporo mniej. Błąd pomiaru wynikał ze sposobu, w jaki GUS wyliczał zarobki Polaków.
Analitycy oświadczają że w rzeczywistości Polacy zarabiają około 2091,35 zł. (netto)
Oczywiście zarobki w mniejszych miastach, są jeszcze niższe
i oscylują w pobliżu kwoty 1300 zł (netto) !
Dodatkowo statystyki zawyżone są przez tych którzy zarabiają najwięcej i o średniej krajowej słyszeli tylko
z telewizji.
Dla przykładu Donald Tusk zarobił w ubiegłym roku 240 tysięcy złotych, w tym nieco ponad 200 tysięcy jako premier, pozostałe zarobki są z tytułu bycia posłem…
Ile dwóch PSL-owskich ministrów zarobiło na gospodarstwach rolnych ? Gospodarstwo ministra rolnictwa Marka Sawickiego przyniosło mu 90 tysięcy złotych dochodu,
a wicepremierowi, ministrowi gospodarki Waldemarowi Pawlakowi - 35 tysięcy.
Poczuliście się lepiej czy gorzej ?
Źródła:
Money.pl
Dziennik
| Wrzuć na Facebook |









W statystyce są (przynajmniej) trzy miary rozkładu cech, w tym np. płac. Średnia (czasem jako tzw. średnia ważona), medialna i modana. Każda z nich daje inny obraz. I tak średnia (nieważona) to suma dwóch liczb - najwyższej i najniższej podzielona na pół - to właśnie ona jest najbardziej kłamliwa, bo wystarczy wziąć najwyższe zarobki (np. pana Kulczyka) i najniższą krajową (bo nikt nie bierze np. dochodu ludzi tylko utrzymujących się z opieki społ.!!! jakieś nawet kwoty rzędu kilkudziesięciu zł - a są takie !!!) i podzielić na 2 - jak blisko będziemy średniej w Unii !!! Nieco dokładniejsza jest średnia ważona - ale i tej daleko do rzetelności … Modalna (inaczej - moda lub dominanta) mówi - jaki parametr danej cechy ( np. płac ) występuje najczęściej (czyli - dominuje !) - i co do płac - jest duuużo niższa niż średnia!!! Mediana zaś mówi - ile % danej populacji mieści się do połowy wartości (np. osiąganych płac). Może np wskazywać, że płace poniżej 50% średniej krajowej (można wybrać też - najniższą krajową!) osiąga nie więcej niż 60% (lub 30, 70 czy nawet 90% !!!) pracujących!!! Jak się mają te wartości do średniej, ukochanej przez nasze rządy do ukrycia faktycznego ubóstwa …??? Sami wyciągnijcie wnioski, dlaczego władze nigdy nie używają tych innych miar, a GUS ich nie podaje, a może nawet nie mierzy…
wszyscy to wiedzieli i caly czas pisali pod kazdym gospodarczym artykulem na Onecie dotyczacym wzrostu plac, sredniej krajowej i ogolnie super zycia jakie wioda obecnie Polacy. 90% komentarzy o tym byla a oni i tak robili swoje, wymyslali kolejne bzdury i publikowali.